Blog > Komentarze do wpisu

Kicz czy sztuka?

Po dwóch miesiącach od otwarcia dotarłam w końcu na wystawę fotografii David'a Lachapelle'a. Nigdy nie byłam fanem jego twóczości ale ominęły mnie już dwie ważne fashion wystawy w Mediolanie (nie zobaczyłam wystawy sukienek Armaniego i butów Vivienne Westwood), nie chciałam więc przegapić tej trzeciej. Cudów i nawrócenia się nie spodziewałam, nic też takiego się nie wydarzyło. Opuściłam Palazzo Reale z kolorowym oczopląsem, burczeniem w brzuchu i odwiecznymi pytaniami w głowie: Gdzie przebiega granica między sztuką a kiczem? Gdzie kończy się sztuka a zaczyna manufaktura? Czy w dobie nieograniczonych możliwości obróbki zdjęć można jeszcze mówić o fotografii jako sztuce? Co by dziś robił Andy Warhol?

 

 

Lachapelle specjalizuje się w fotografowaniu sławnych, pięknych i bogatych. W ogromnej większości jego sesje pełne są przepychu, sztuczności, wściekłych kolorów i ostrej erotyki. Kicz? Trudno powiedzieć bo o tym, czy coś jest kiczowate w dużym stopniu decyduje kontekst. To samo zdjęcie zachwyca w magazynie poświęconym modzie ale na wystawie w galerii sztuki traci sens. Czasami też wystarczy dodać sprytną interpretację lub tytuł i z kiczu robi się dzieło sztuki. W tym wypadku geniuszu nie dostrzegałam, nawet czytając, czasem zabawne, tytuły fotografii. Drażnił mnie też banalny opis i uzasadnienie dziesiątek badziewnych zdjęć pop gwiazdek: “reinterpreted in glamorous way, the vices and obsessions that afflict the brilliant world of famous celebrities”.

Lachapelle to na pewno pomysłowy i oryginalny fotograf ale nie artysta. Jego zdjęcia wg mnie mają funkcję czysto utylitarną, służą promocji przedmiotów, ludzi i samego siebie. Przy okazji tego wniosku pomyślałam o Andy Warholu, który właściwie robił podobne rzeczy, a nawiasem mówiąc, wypromował Lachapelle’a. Rzecz w tym, że to, co 30 lat temu było odkrywcze, dziś jest banalną manufakturą.

Spodobało mi się zaledwie kilka zdjęć, spośród których udało się wygrzebać w internecie te trzy:

 

 

 

 

Zdjęcia Lachapella z oficjalnej strony wystawy

Zdjęcia Lachapella na ArtNet

 

PS A jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć naprawdę piękne zdjęcia sławnych ludzi, to polecam dwa blogi: Look at me i Tylko obrazki.

poniedziałek, 19 listopada 2007, latajaca_pyza

Polecane wpisy

Komentarze
aisog.spelling.nazi
2007/11/19 14:43:23
Oj, ja też nie jestem jego fanką.
Myślę, że to sprawny rzemieślnik, dobrze odnajdujący się w świecie biznesu i popkultury.

A jak się ma biedny eF, dalej cierpi?
W każdym jemu życzę zdrowia, a Tobie cierpliwości.

PS. buziak:-)
-
latajaca_pyza
2007/11/19 14:48:59
eF siedzi w domu i ogląda Prison Break. Krzyczy ciągle,że go smaruję zbyt zimnymi rękami. :)

PS ;)
-
2007/11/19 15:01:44
kobieto, w myślach mi czytasz? poniekąd;) ostatnio nawet zastanawiałam się, czy nie popełnić wpisu w kwestii kiczu i co właściwie określa się tym mianem, kiedy artyzm zatraca się i nagle tadam, wyskakuje z tego znienacka kicz i łapie nas za gardło...a tu proszę, Pyza coś w ten deseń prezentuje u siebie...
Widzę, że Druga Połowa ma się dobrze;))
Pozdrawiam ciepło!
-
2007/11/19 15:10:01
wg mnie kicz kicz i jeszcze raz kicz. za duzo kolorow przede wszystkim. zapraszam na mojego bloga jaaga.blox.pl
-
2007/11/19 15:11:35
Ja tez za Lachapelle nie przepadam, widzialam wiele jego zdjec jedynie w katalogu Taschen i owszem, jego pomysly sa zabawne, ale nie uwazam tego za wielka sztuke. Za mala sztuke, taka przez male "s" tak, ale nie za wielka. Dla mnie pomyslowosc i sprawne operowanie aparatem i programami komputerowymi to tez jakiegos tam rodzaju sztuka. A ze kicz? Tak, kiczowate to to jest, ale sztuka kocha kicz, Mona Lisa tez jest niejako kiczowata (trudno juz patrzec na obraz nie widzac calej masy wariacji na temat).
To, czego u Lachapelle'a nie lubie to znowu krecenie sie wokol kultu celebrities. Samo zjawisko traci kiczem i doceniam, ze fotograf sprawnie tym operuje, ale mam dosc ogladania pustej buzi Paris Hilton wszedzie, gdzie tylko spojrze.
-
latajaca_pyza
2007/11/19 15:26:30
Chiaro, czytam, czytam ;)Ty lepiej uważaj, co myślisz. :)
Miejmy nadzieję,że druga połowa będzie się miała coraz lepiej:)

Agula, dziękuję za zaproszenie :)

Chihiro, zawsze mam wątpliwości co do wydawnictw Taschena, niby zabójczo ciekawe ale strasznie komercyjne. Do Lachapelle'a jednak pasują jak ulał . :)
Zgadzam się, że kicz może być sztuką, ale tylko jednorazowo. Jedno kiczowate dzieło jest ciekawe i inspirujące, ale jeżeli artysta zaczyna sam siebie powielać, to to przestaje być smaczne.
Kwestia celebrities - zgadzam się co do joty.
-
2007/11/19 18:03:07
hmm, no proszę, dość kontrowersyjny temat, zwłaszcza jesli idzie o Lachapelle, no cóż nie jestem jego bezwzględną trzcicielką:),podkreślam bezwzględną (ani nie czuję sie specjalistką w tej materii), ale większość jego zdjęć przypadła mi do gustu uważam, że w kolekcji swych albumów ma wiele perełek, ja osobiście lubię soczystość barw jego fotografii, a przede wszystkim cenie go za wyobraźnie,no i styl, oczywiscie zdjęcia są mocno podrasowane, efekciarskie, ale też odważne i nie powtarzalne, dlaczego patrząc na jakies zdjecie wiesz ze to Lachapelle'a albo nie? Z prostej przyczyny - wyrobił sobie styl,jest rozpoznawalny a to w sztuce jest bardzo ważne, tym ostatnim zdaniem:) odpowiadam na pytanie zadane we wpisie,oczywiście, że jest to sztuka oryginalana i specyficzna - przynajmniej dla mnie, pozdrawiam.
-
latajaca_pyza
2007/11/19 18:10:36
Mikanoo, wielkie dzięki za wizytę! :) Byłam bardzo ciekawa Twojego zdania! Właściwie zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś, ostatecznie jednak jestem na NIE. :)
Pozdrawiam serdecznie :)
-
2007/11/19 18:15:09
A ja lubię Taschen...fajne książki wydają...niestety, drogie...
-
2007/11/19 19:20:52
Nie do takiej sztuki niestety przywykłam. Czasem z trudem odnajduję się w najnowszych zawiłościach muzyki. Mam wrażenie, że osiagnęła swój kres w Tacecie 4'33 Johna Cage'a.
Ze sztuką podobnie... Byłam ostatnio na wystawie pewnego artysty i wśród obrazów znalazłam czarny kwadrat. Krytyka przychylna, ale ja zastanawiałam się czy to przypadkiem nie jest tak, że trzeba mieć pewne nazwisko i skonczyć tą czy ową szkołę, aby potem taki czarny kwadrat został okrzyknięty hitem sezonu.
Fotografia owego pana równiez do mnie przemawia. Zwłaszcza erotyka. Zbyt wulgarna jak na mój gust, ale co ja się znam... ;)
-
2007/11/19 19:21:45
Zjadło mi "nie", miało być nie przemawia
-
latajaca_pyza
2007/11/19 20:28:47
Chiaro, ja tam Taschen też lubię, tylko, że czasami mam wrażenie, że wydają taśmowo tematyczne albumy żeby łatwo zbić kasę. Bo, owszem, cenią się bardzo. :)

Ekolożkoo, no właśnie. Jakby tak Pyza namalowała kwadrat, to by pies z kulawą nogą nawet na niego nie spojrzał.
Tak, ta jego erotyka, szczególnie ta z Pamelą Anderson , tego typu to dobrej jakości pornografia.
Ale co my się tam znamy ;)
-
ryfka81
2007/11/19 23:13:34
Pyzo, czy wiesz, że Twój blog ma wartość edukacyjną? Ja na przykład o tym panu nigdy nie słyszałam, a teraz już wiem, że jest taki Lachapelle. Kicz to czy sztuka? Tego nie wiem. Wiem tylko, że niektóre zdjęcia mi się podobają.

Co do wspomnianego przez Ekolożkę kwadratu: jako dziecko nie mogłam pojąć, jakim cudem dorosły, który maluje gorzej niż pięciolatek może być uznawany za artystę. Wydawało mi się to strasznie niesprawiedliwe. I w sumie nadal wydaje :)
-
latajaca_pyza
2007/11/20 13:10:38
Prawda, prawda. Największymi artystami są dzieci! :)
-
Gość: marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/21 08:30:50
Mysle ze pana nalezy podziwiac za stworzony styl. Bo talentu i pomyslu potrzeba aby odkreslic sie od tysiaca innych, praktykujacych tego rodzaju fotografie/sztuke. Inna sprawa jest technika- jesli Lachapelle dochodzi do podobnych efektow na kilku roznych zdjeciach, ma prawdopodobnie opracowana technike, ktora znowu jest "jego".
Czy stosowany jest PhotoShop czy nie...i czy jest to jeszcze sztuka?
Jest, bo nie kazdy potrafi stosowac takie narzedzie pracy, a dla innych jest ono czescia stylu. Zreszta, to kolejny "rodzaj farby" dane artysta przez "matke nature", to tak jakby stwierdzic ze w ogole fotografia to oszustwo, bo przeciez to tylko odzwierciedlenie rzeczywistosci.
Czy podobaja mi sie jego zdjecia-
nie. Mimo wszystko jednak nie odmowie mu ani talentu, ani stylu, ani tez warsztatu.

Jedni wola Kandyskiego, inni Moneta.
-
latajaca_pyza
2007/11/21 13:39:47
Lachapelle zdecydowanie jest oryginalny i za to należy go szanować. Co oczywiście, nie oznacza, że trzeba go od razu lubieć.:)
A nawiasem mówiąc, jakiś czas temu w tym samym miejscu odbywała się wystawa Kandyskiego. Jego i szanuję, i lubię. :)
-
2007/11/21 16:08:35
O Taschen tez sadze, ze wydaja niektore albumy tasmowo, specjalizuja sie zreszta w wydawaniu ksiazek balansujacych na granicy dobrego smaku (ta cala dziwna, malo estetyczna erotyka). Ale oprocz tego maja tez fajne albumy o wnetrzach, ktore bardzo lubie i ktore nie kosztuja majatku (w porownaniu z wydawnictwami brytyjskimi) i o super trendowatych miejscach. No i swietne sa te po £5 (chyba €7) albumiki o malarzach.
A co do jednorazowosci kiczu - Warhol nie byl jednorazowy, powielal samego siebie, ale artysta zostal obwieszczony. Chociaz ja akurat sztuki Warhola nie cenie zbytnio.
-
2007/11/21 18:08:40
no mnie to bardziej zakrawa na kicz..
co nie oznacza, że kicz zawsze jest zły...
-
aniabuzuk
2007/11/21 21:44:46
Jak to mowia "he tries too hard". Przestylizowane i nienaturalne.
-
latajaca_pyza
2007/11/21 22:54:50
Lachapelle'a przeżyję, Warhola jeszcze lubię, ale już Keith Haring to mnie odrzuca.
-
2007/11/22 11:39:18
Haring jest tragiczny! Kompletnie nie rozumiem i nie uznaje czegos takiego.
-
2007/11/23 11:34:31
Lubię fotkę Paris Hilton w kablu.

Pomiędzy kiczem, a sztuką przebiega wąziutka granica, którą niektórzy przekraczją w tę i z powrotem - jak widać ;)
Lubię kicz. Niekiedy.
-
2007/11/23 19:07:47
A ja fanka kolorów!! Uwielbiam takie `oczojebne` cacka:) ale i tak najbardziej podobają mi się Marynarze:)
-
latajaca_pyza
2007/11/24 11:27:59
Chihiro, grunt,że my się rozumiemy;)

Patekku: Wymyśliłam tytuł dla fotki z Paris:
"Kto zakablował Paris H?" ;)
Ja wszystkiemu, co związane z tą panią, mówię zdecydowane NIE.

Perfekcyjna: Ja tam też lubię jaskrawe kolory, ale tu zdecydowanie wybieram Marynarzy.
No i fotkę z Marylin Manson za poczucie humoru. :)
-
Gość: marta, *.cg.shawcable.net
2007/11/24 13:10:04
a slyszeliscie o artyscie, ktory przywiazal wyglodnialego psa w galerii????
Pies zdechl i to miala byc sztuka...


Do czego ten swiat dazy...brak mi slow.
-
latajaca_pyza
2007/11/24 13:20:31
Ech, miałam o tym pisać ale w końcu zabrakło mi sił i łez. Nie chciałam też prowokować dyskusji, jakie wywiązały się na innych blogach (u Patekku czy Złej Czarownicy). Dla mnie to było jednoznaczne i niczym nie uzasadnione okrucieństwo, bezmyślność i bezduszność.

Jeżeli ktoś chciałby jeszcze podpisać petycje przeciwko temu pseudoartyście:

www.petitiononline.com/13031953/petition.html

www.thepetitionsite.com/1/Starving-A-Dog-is-Wrong
-
2007/11/26 11:27:26
Ta pani nie jest moja idolką, ale fota fajna :)
-
Gość: marta, *.cg.shawcable.net
2007/11/26 14:58:18
Dzieki Pyzo za linki.
Razem z mezem podpisalismy obie petycje, choc wlasciwie sama nie wiem czy to dobrze. Bo przeciez o to panu pseudo artyscie chodzi, aby wywolac zainteresowanie i pokazac sie jako kontrowersyjna osoba...
Mam mala sugestie dla "pana artysty" na nastepny projekt- niech zaglodzi siebie, bedzie jeszcze glosniej! Sorry ale po prostu rece mi opadaja jak slysze o takich chorych ludziach.

Naprawde do czego to doszlo...
-
latajaca_pyza
2007/11/26 15:46:24
Masz rację z tymi petycjami, Marto. Też nad tym myślałam, ale doszłam do wniosku, że coś trzeba zrobić. Liczę też na to, że nikt przy odrobinie wrażliwości i zdrowego rozsądku nie poleci teraz na jego wystawę tylko po to żeby zaspokoić swoją ciekawość. Chociaż różni są ludzie...
-
2007/11/27 12:22:19




Pyzo, pierwsza zarezerwowalam marynarzy, a kysz mi od nich:))





-
latajaca_pyza
2007/11/27 12:25:49
Jaka pierwsza!?:) To JA napisałam w SWOIM tekście, że mi się podobali! :D :D ;)
-
2007/11/27 13:00:46
Pyza....opowiadasz:)))
-
latajaca_pyza
2007/11/27 13:05:12
Tee, Perrfekcyjna! ;)
-
Gość: ShyJa, *.ipt.aol.com
2007/11/28 00:32:36
oto jestem:))) myslalam ze nic nie wiem o gosciu, ale zdjecia znam, po prostu nie ma w tym nic intrygujacego ani nic pieknego, ani nawet dowcipnego czy smiesznego... wiec po prostu nazwiska nie zapamietalam. znajac teraz background artysty nazwalabym to: odgrzewane kotlety ktorych andy warhol nie dal rady wcisnac:)))
cos jak paris hilton- lansowanie siebie i nic wiecej. takie fotomontaze na photoshopie to teraz zaden problem. trzeba miec jeszcze kolko wzajemnej adoracji. a swoja droga andy warhol jawi mi sie jako monstrum popkultury, nie czlowiek- po obejrzeniu filmu "factory girl" polecam!
co do goscia ktorego nazwiska nawet nie chce pamietac, a ktory wymyslil "umierajacy obiekt" bo tak nazywala sie instalacja z umierajacym psem, przywiazanym do sciany galerii, to oczywiscie ze podpisalam petycje i w dodatku uwazam, ze powinno sie jego pozbawic jedzenia przynajmniej na kilka dni i przywiazac do sciany w tym samym muzeum. niech zrobi to ktos z jego kraju, to nie straca szansy na wyjazd na biennale sztyki Ameryki Centralnej...
uff, ale sie rozpisalam!
jeszcze tu wroce;)
-
latajaca_pyza
2007/11/28 13:36:31
Witaj ShyJa :) Dobre z tymi odgrzewanymi kotletami:) Zgadzam się. :)
Factory Girl pojawił się właśnie i u nas, uznałam jednak, że poczekam na DVD. Hmm,może jeszcze się zastanowię :)
W kwestii pseudoartysty, nic dodać, nic ując. Chętnie bym się podpisała pod petycją o jego przywiązanie i podgłodzenie.
Pozdrawiam serdecznie :)

-
2009/03/11 15:47:00
tutaj rowniez sie dopisze, ze widzialam jak i Armaniego w Triennale i V.W. w Palazzo Reale tez widzialam
-
Gość: marcel, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/10 12:14:57
a ja właśnie uważam, że on robi super zdjęcia, a to, że są na granicy kiczu,to akurat ich zaleta,zresztą sądzę, że to celowe ;) i te zdjęcia są o wiele ciekawsze niże te z linków,które zamieściłaś. pozdrawiam!!