Blog > Komentarze do wpisu

Subiektywny przegląd tygodnia

O 8.45 rozpoczął się tradycyjny, piątkowy strajk metra. Dotarłam do bramki o 8.48. Żeby, cholera, oni zawsze byli tacy punktualni... Musiałam tłuc się do pracy autobusem.

Jedliśmy pizzę, kiedy padł rząd. Wiedziałam, żeby nie jeść pizzy w czwartek. To było spoza naszego schematu. To nie mogło przynieść nic dobrego. Stało się i teraz znowu żyjemy w bananowej republice. Dziś wieczorem mamy urodzinową imprezę przyjaciela. Czuję, że wyjdzie z niej stypa. Albo co najmniej zakończy się awanturą. Niedobrze się w królestwie dzieje...

Do tego wszystkiego mój odwieczny problem z uszami. Znowu nie słyszę na prawe ucho. Już od tygodnia. Żartują sobie ze mnie z pracy. Najgłośniej śmieję się ja. Na wszelki wypadek bo i tak połowy z tego, co mówią, nie słyszę. Dziś przy porannej kawie zostałem tajniakiem bo ciągle sobie ucha dotykam i coś szepczę. U lekarza byłam we środę. Siedziałam w poczekalni do dwudziestej pierwszej. Pani lekarka widziała mnie pierwszy raz w życiu. Ja ją też z resztą. Tak się jakoś złożyło... Dała mi skierowanie do laryngologa. Koszt wizyty wyniesie mnie jedynie 43 euro.

We wtorek znaleźli Heatha Ledgera. Byłyśmy tą wiadomością naprawdę wstrząśnięte. Szczególnie koleżanka, która była jego zakochaną fanką. Nie dalej jak dwa tygodnie temu podzieliłyśmy się zgodnie duetem z Brokeback Mountain. Mnie przypadł oczywiście Jake. Ech...

Co do dochodzenia w sprawie tajemniczego wielbiciela. Ten od trzech psów w ogóle na mnie uwagi nie zwraca. (Nie dziwię się mu zresztą, tyle psów mieć...) Nowego podejrzanego nie ma. To znaczy jest ale wyjechał. Do Rzymu. Stąd nie ma mi kto karteczek za wycieraczkę wkładać. Tak to sobie tłumaczę przynajmniej...

Z obejrzanych w tym tygodniu filmów najbardziej podobał mi się Finalmente Domenica (Vivement dimanche!) Truffaut. Piękna ta Fanny Ardent. A jakie ma ciuchy! Przy okazji odkryłam, że Almodovar odgapił moją ulubioną scenę z Wysokich Obcasów właśnie od Francuza. Nieładnie Pedro, nieładnie...

Ech, no to byle do soboty! Wszystkim udanego weekendu życzę! :)
piątek, 25 stycznia 2008, latajaca_pyza

Polecane wpisy

  • Kròtka przerwa

    Latam. 

  • Pyza w Tyglu

    Jakiś czas temu Maga Mara aka Ania rozpoczęła na swoim blogu niezmiernie ciekawy cykl rozmów z osobami, które przeniosły się do innych krajów. W serii Przeprow

  • Jestem

    Jeżeli myśleliście, że Pyza już na zawsze odleciała ze swojego bloga, poważnie się myliliście. Pyza jest, ma się dobrze i wcale nie odpuściła. Musiała po prostu

Komentarze
chihiro2
2008/01/25 14:52:11
1) Nie mozesz isc panstwowo do laryngologa? Jak ten system funckjonuje (albo nie funcjonuje w Italii?)
2)Strajki sa koszmarne, szczerze Ci wspolczuje...
3) Nie zamieniaj sie w Sztywniare (ktora tez, notabene, wcale sztywniacka nie jest), pizza w czwartek to jest to!
4) Tez mnie jakos wstrzasnela smierc Ledgera, mialam go za rozsadnego faceta. A Brokeback Mountain dopiero przede mna :)
5) Wyjazdem wielbiciela sie nie przejmuj, jak kocha to wroci :)
6) Nie znam tego filmu, ale Truffauta chetnie obejrze. Za to Fanny Ardant mi sie nie podoba, przypomina mi transwestyte, wlasnie u Almodovara moglaby grac. Widzialas "Kike"? Wypozyczylam na dvd, obejrzalam pierwsze pol godziny i sie zniechecilam. Warto ciagnac?
-
2008/01/25 15:01:54
1. To jest państwowo! Prywatnie 80 euro. Za wizyty u specjalistów się płaci, niestety. Chyba sobie Sicko obejrzę na pocieszenie, że inni mają jeszcze gorzej.Ale co to za pocieszenie... :(
2. Jedyny plus strajków to taki, że trzeba wcześniej z pracy wyjść. ;)
3.Mnie się przez to dni tygodnia pomyliły dzisiaj. :) Siła przyzwyczajenia.
4.To ta koleżanka mi pokazała właśnie, że facet był bardzo w porządku. A Brokeback Mountain jest dla mnie o tyle niezwykły, że zachwyt przyszedł wiele tygodni po obejrzeniu... I pozostał.
5.Ja bym wolała, żeby nie wracał. Święty spokój ponad wszystko sobie cenię. :)
6.Film bardzo lekki i przyjemny. Masz rację trochę z tym tranwestytą. :)Jakoś w tym filmie mi się spodobała. :)Kikę widziałam. Wyjątkowo walnięta z tego co pamiętam. :)Czasem trzeba film obejrzeć do końca żeby dostrzec jego zalety. Spróbuj!
-
chihiro2
2008/01/25 15:19:40
1. To jest po prostu skandal!!! Przeprowadz sie do mnie, co? Tu moga Ci uszy ogladac za darmo, i sklepow sh tez jest co niemiara :)
2. Ale z domu tez musisz wczesniej rano wychodzic :(
3. Biedactwo, ja zawsze jestem w czwartek rozczarowana, ze to nie piatek. Czuje sie, jakby ktos w gorze brzydki kawal mi zrobil!
4. Mysle, ze podobnie bedzie w moim przypadku...
5. No juz jednego, stalego, wielbiciela masz. Moze wystarczy?
6. Dobra, obejrze do konca. Z Almodovarem mam tak, ze zawsze mowie, ze go nie lubie, ale kazdy jego film wlasciwie milo mnie rozczarowuje (nie widzialam tylko tych bardzo wczesnych, jak "Zwiaz mnie"). Pewnie dlatego, ze oczekiwania mam niskie :)
Na weekend mam do obejrzenia "4 miesiace, 3 tygodnie i 2 dni" i "Time regained" na podstawie Prousta (ksiazki nie czytalam jeszcze, to film sobie obejrze, gra moja, i Gucia tez, ulubiona Emmanuelle Beart i pare innych dobrych aktorow).
-
2008/01/25 15:28:47
1.To się zastanowię. A pizze macie dobrą? :)
2.No tak, ale ostatnio i tak się ćwiczę żeby wcześniej wychodzić. :)
3.No dziś się dokładnie tak czuję. :)
4.Czekam na recenzję... Kurcze, konkurs!!!
5.Mnie jak najbardziej wystarczy. :)
6.Ja kocham "Wysokie obcasy" a resztą się zachwycam jako całokształtem. Temat na dłuższą wypowiedź... :)Może przy okazji jakiegoś nowego filmu. :)

4 miesiace, 3 tygodnie i 2 dni widziałam w zeszłym tygodniu. Nie mogłam usiedzieć... Straszne przeżycie...
-
2008/01/25 15:38:18
1. Principessa! Nostra pizza e migliora!
4. No wez sie w garsc z tym konkursem, na razie dostalam odpowiedzi od jednej tylko osoby. Moze za trudny? Ale przeciez oferuje podpowiedzi...
6. Wlasnie u tego Hiszpana chyba caloksztalt robi wrazenie, ta masa histerycznych kobiet...
Nie moge sie doczekac "4 miesiecy...", lubie straszne przezycia psychologiczne :)))
-
2008/01/25 16:18:21
1.Allora arrivo! :D
4.No muszę. A ile ten ktoś dał odpowiedzi? ;)
6.Tak, każdy ma swojego hopla.:)
-
2008/01/25 17:03:21
1. Va bene!
4. Wszystskie, ale niektore sa niewlasciwe zupelnie, a niektore musze sprawdzic, bo moga pasowac, a nie wiem o tym, a niektore sa poprawne (Boze, co za konstrukcja koslawa!)
-
2008/01/25 20:34:56
4.Dobrze,że te numerki wstawiamy bo bym nie wiedziała,czego się ta wypowiedź tyczy.:D Sztywniara byłaby z nas dumna.;)
-
2008/01/25 23:42:18
Gdyby nie Ty Pyzo, to dalej żyłabym w błogiej nieświadomości, a tak to przynajmniej najnowsze wiadomości ze świata mam w skrócie. Ostatnio TV służy mi tylko do zbierania kurzu.
Upadkiem rządu się nie przejmuj - powstanie, jak nie w takim, to w innym składzie ;)
A jak wielbiciel w Rzymie, to może kłopot masz z głowy? na pewno na jakiś czas ;)))
pozdrawiam łikendowo!
-
2008/01/26 00:24:14
wtrącę się w Waszą śliczną dyskusję;)
Kłopotu z uchem współczuję...miałam koszmar po Tunezji, zresztą laryngolog powiedziała nam, że kierunki Egipt, Tunezja, Maroko, pojawiają się u niej regularnie.
Mam nadzieję, że dotrzesz jednak do lekarza. Chociaż tyle dobrego, że Ciebie chyba nie boli. Mnie bolało, więc trafiłam do lekarza szybko...
O rządzie słyszałam i też się zastanowiłam, co Ty na to.

Co do tajemniczego absztyfikanta, to może się chłopina zorientował, że śledzisz, więc chwilowo przycichł...;)
A w ogóle to nawet nie Wiesz, jak się cieszę, że jest nowy wpis, zaglądałam, zaglądałam i nic nie było;) a brakowało!
-
ryfka81
2008/01/27 00:21:05
Tu naczelna Sztywniara RP. Aż miło popatrzeć na Wasze usystematyzowane odpowiedzi! ;)

3. Mam nadzieję, że z uchem to nic poważnego i że już wszystko w porządku. Dzióbek ogłuchł kiedyś na 2 dni. I tak zawsze twierdzę, że mnie nie słucha, ale wtedy to już było przegięcie.

4. Nigdy jakoś nie przeżywam śmierci znanych osób, ale samobójstwo (?) Heatha mną też wstrząsnęło. Uwielbiałam faceta. I jeszcze ŻADEN film nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak "Brokeback Mountain". Widziałam go chyba z siedem razy. Kurczę, no cały czas mam nadzieję, że zaraz powiedzą, że to jakiś głupi żart...

5. Ja protestuję! Co to za telenowela taka krótka? Uparcie czekam na kolejny odcinek! ;)
-
2008/01/27 00:57:37
Ekolożko, to jak chcesz,to ja takie subiektywne podsumowanie co tydzień mogę robić. ;) Trzymam kciuki za sesję! :)

Chiaro,coś w tym jest. Ja pierwszy raz dostałam zapalenia ucha w Grecji. Oj bolało wtedy...
Już sobie w głowie układam nowy wpis!Tym razem przerwa będzie krótsza. :)

Ryfka, wiedziałam,że nas pochwalisz.:)
3. ONI tak mają, nie słuchają, jak trzeba gołębia wyrzucić, to też ich nie ma. A co się przy robieniu zdjęć namarudzą! ;)
4. Ech...
5."Klan" też się podobno kończy. :)
-
ryfka81
2008/01/27 02:39:23
3. Otóż to. Marudzą, a potem jeszcze pochwały chcą zbierać!
Aha, zapomniałabym: Dzióbasek również pozdrawia eFa - towarzysza niedoli :)

5. No nie mów! Dobrze, że chociaż "Moda na sukces" się trzyma.
-
2008/01/27 22:48:38
A dziękuję, dziękuję, motywacja by się tylko przydała, bo w tym semestrze wybitnie mało interesujące miałam przedmioty.
pozdrawiam połikendowo!
-
2008/01/28 09:35:29
Ryfka, pozdrowienia przekazane. :)

Ekolozka, rowniez pozdrawiam polikendowo!
-
2008/01/28 22:34:39
No proszę, to ja tu sobie spokojnie żyje, a tu padł rząd w kraju, w którym mieszkam... hmmm... ale mi wstyd, ze ja nic nie wiem. Musze sie zabrać za ogladanie jakiegos RAI...uno, due a moze tre? Cos tam za dużo tych programów na moich satelitach!
A Tobie życzę zdrówka :)
-
2008/01/29 09:39:03
Dzięki Wildrose, ciągle nie dosłyszę...
Ja telewizji nie oglądam, jeżeli już to głównie RAI TRE, który jest trochę ambitniejszy i obiektywny niż UNO i DUE.
Pozdrawiam serdecznie!
-
Gość: aggna.blog.onet.pl, 203.101.85.*
2008/02/04 12:28:01

kto to Ledger?
Z uchem to powazna sprawa, mam nadzieje ze ci sie polepszy - moja mame wyganiam do laryngologa od dwoch lat, do ostatniej wizyty zapomnialam jak strasznie sie wydziera pytajac czy ktos ma ochote na herbate...
Z rzadem to tez powazna sprawa hmmmm
Pizze mozna jesc kiedy sie chce nie? czy czwartek jest jakos szczegolnie dla pizzy pechowy?
-
2008/02/04 13:46:39
Aggna,
Heath Ledger

Z uchem, donoszę, już w porządku. Byłam , siedziałam u laryngologa prawie dwie godziny ale dzięki temu już słyszę. :)

Co do pizzy, to czasami się głupio boję, że wyjście poza przyjęty zwyczaj (pizze jemy w piątki albo niedziele) przyniesie mi pecha. :)Ale ja w ogóle przesądna nie jestem! Absolutnie. :)
-
Gość: aggna, 203.101.85.*
2008/02/05 06:06:29
Kto to jest (byl?) Heath Ledger???
okok sprawdze sobie w wikipedii ;-)

Ciesze sie, bo to oznacza ze laryngolog pomaga i jest nikla szansa, ze mama przestanie sie do nas wydzierac pytajac o herbate i w ogole. No i ciesze sie, ze tobie przeszlo zanim zaczelas sie wydzierac - to meczace dla otoczenia okrutnie ;-)

Pizza - wiesz ze tradycja jest ciagle "reinvented" w takich wypadkach nalezy niezwlocznie "reinvented" zwyczaj jedzenia pizzy w czwartek, niekt nie twierdzi, ze jestes przesadna. Absolutnie ;-)