Blog > Komentarze do wpisu

Atak pingwinów

Dowiedziałam się dzisiaj, że:
-odebrano nam Euro 2012
-słynny balkon Julii w Weronie został wystawiony na sprzedaż
-Carla Bruni została ministrem w rządzie Gordona Browna
-odkryto latające pingwiny
-już niedługo możliwe będą pochówki na Księżycu
-powstała strona rządu włoskiego w esperanto
-Fabio Capello zdecydował, że ma dość nauki angielskiego i jego piłkarze muszą zacząć studiować włoski
-Sarkozy podda się operacji aby dodać sobie kilka centymetrów wzrostu

Zrobił Wam ktoś dziś psikusa? Mnie na szczęście nie. Nie lubię takich żartów tak, jak nie przepadam za zakładami i diabelskim młynem. Co to ma do rzeczy? No ma, ma. A mianowicie zbędne emocje. Za dużo ich mamy. Strach i przemoc towarzyszą nam codziennie. Przeraża mnie agresja na drogach, w kolejkach, w polityce, w filmach, w kreskówkach. Włoskie wiadomości przepełnione są każdego dnia doniesieniami o koszmarnych morderstwach dokonywanych przez zwyczajnych ludzi na sąsiadach, rodzicach, dzieciach. Co tydzień pojawia się informacja o kolejnym pijanym, który potrącił pieszych i uciekł z miejsca wypadku. A do tego niekończące się tragedie w Iraku, Tybecie, Birmie. Giną niewinni ludzie, rodzą się nowe konflikty a zakładamy kolejne zamki w drzwiach, alarmy, kraty. Mam wrażenie, że w mediach trwa kampania strachu, która ma na celu wzbudzenia nieufności, podejrzliwości i braku solidarności. Może przesadzam ale to, co ostatnio słyszę we włoskich mediach, wzbudza we mnie autentyczny terror.
Czasem mam wrażenie, że Prima Aprilis trwa cały rok. Codziennie pojawiają się absurdalne wiadomości, które wydają się równie niewiarygodne jak latające pingwiny, a jednak okazują się prawdziwe. Żeby wspomnieć jedynie hipnotyzerów z Neapolu, którzy wykorzystując swoje umiejętności wyciągali od zahipnotyzowanych kasjerów grubą gotówkę. Niewybrednymi żartami raczą nas też codziennie politycy jak chociażby Berlusconi, który młodym kobietom poradził znaleźć sobie bogatych mężów, takich jak jego syn. O wypowiedziach naszego byłego premiera na temat internautów wolę nie pamiętać.

Prima Aprilis może jednak jest potrzebny, żeby na chwilę się uśmiechnąć, odetchnąć, oderwać się? Oby tylko te żarty były rzeczywiście śmieszne a nie szokujące. Emocji i nerwów mamy już za dużo. Swoją drogą to niesamowite, że tak atrakcyjne, globalne święto nie zostało jeszcze przejęte przez specjalistów od marketingu. I oby tak zostało.

PS Z uwagi na to, że znowu nie mogłam dostać się na bloxa, wpis pojawia się dopiero teraz. Jeżeli to miał byc kolejny żart bloxa, to ktoś tu ma mało oryginalne poczucie humoru. Ciągle ten sam żart! To już panowie dawno przestało być śmieszne!!!!!!!
wtorek, 01 kwietnia 2008, latajacy_pingwin

Polecane wpisy

Komentarze
pajeczaki
2008/04/01 15:34:42
blox ma problemy - a my wraz z nim.
a psikusy od rana - zarty, ale na szczescie zaden z nich nie byl drastyczny, wiec raczej kupa smiechu :)
a na powaznie - tylko raz sie nabralam ;)
-
ryfka81
2008/04/01 17:26:29
Pyza, ale z Ciebie sztywniara! ;) A poważnie, to też nie lubię takich żartów. Zabawy typu: "Jak przyjdzie Maniek, to udajemy, że..." też nigdy mnie nie rajcowały i zawsze byłam pierwszą, która uświadamia Mańka, że jest robiony w konia. Jakoś zawsze strasznie szkoda mi tego biedaka, z którego ktoś robi sobie jaja. Pewnie dlatego, że sama wielokrotnie nim bywałam, bo w pierwszym odruchu zawsze wierzę we wszystko, co ktoś mi mówi.
-
2008/04/01 19:09:35
Ech, tez mnie zarty na sile nie bawia. Nikt mi nie zrobil psikusa, i cale szczescie.
A Ty tym pingwinem bedziesz tylko dzisiaj?

Pozdrawiam :)
-
m_barrera
2008/04/01 20:24:32
U nas dokladnie tak samo w tivi, straszne!
-
2008/04/01 20:38:02
A ja lubię Prima Aprilis, o ile żarty są śmieszne i nie sprawiające nikomu przykrości. Dla mnie taki dzień śmiechu, jest raczej odskocznią od tych przygnębiających wiadomości na około. Mnie chcial dziś jeden profesor z uczelni nabrać, ale mu się nie udało ;)
A tak poza tym to dziś na Rynku Smoczego Miasta rozdawali plakietki uśmiechu z okazji wiosny :) I aż nie mogłam oprzeć się, żeby cały dzień się uśmiechać :D
-
2008/04/01 20:39:32
Pajęczaki, gdyby to nie oznaczało ogromnego zamieszania z przenosinamy, już dawno bym się z bloxem pożegnała. Najbardziej drażni mnie arogancja moderatorów na forum bloxa, którzy nic sobie nie robią z naszych uwag.

Sztywniaro, do tego samego wniosku doszłam pisząć ten post. Musiałam skasować akapit o tym, z czego się nie śmieję bo by wyszło na to, że jestem bardziej sztywniarska niż Ty. :) A wszelkich psikusów i żartów naprawdę nie lubię. Nigdy nie śmieję się błędów innych, podtknięć i innych wydarzeń ze skórką banana w roli głównej.

Chihiro, no tak tylko dzisiaj ;)

Mała Mi, to musi być jakaś konspiracja. ;)
-
robertlotse
2008/04/01 20:43:43
w ramach obchodow prima aprilis wywalilem stary dowod osobisty do przyslowiowego klopa. od dzis jestem Czlowiekiem Bez Dowodu...
-
2008/04/01 20:45:35
Ekolożko, zgrałyśmy się w komentarzach. :) Wiesz, ja kończąc ten post, doszłam do wniosku, że jednak Prima Aprilis jest fajny, przynajmniej jeżeli chodzi o wiadomości. (Psikusów i kawałów nienawidzę) Bo to jednak taki głęboki oddech wśród natłoku złych informacji. Byle tylko te wiadomości były zabawne a nie szokujące (kiedyś ogłosili koniec świata np). Z latających pingwinów i balkonu Julii uśmiałam się dzisiaj serdecznie. :)
A na co Cię chciał nabrać profesor? ;)
-
2008/04/01 20:51:15
Człowieku Bez Dowodu, prawdziwy z Ciebie Buntownik Bez Powodu. Ale plastikowy masz, nie? ;)
-
2008/04/01 20:57:25
Tak mnie jeszcze naszło... Strasznie lubię ten blog, czuję się tu jak w domu i uwielbiam moich stałych gości. Pozdrawiam Was serdecznie. I bardzo Wam dziękuję za odwiedziny.:)
-
2008/04/01 21:42:42
Prima Aprilis to nasze polskie - JEDYNE pozytywne święto..
Wszystkie inne są smutne i dołujące.. Fajnie,że taki dzień jak dzisiaj - nawet jak ktoś nam zrobi psikusa ;)

pzodrawiam

M.
-
pangenialna
2008/04/01 21:58:43
Ja nie cierpię tego święta. Z powodu swej łatwowierności jestem skłonna uwierzyć w UFO :) Każdy nabierający usłyszy ode mnie moje pełne przekonania "naprawdę?". Dlatego też jestem pożywką dla znajomych i takim oto dręczonym w to niebywałe święto "Mańkiem".
Hmmm.... Dobrze, że to tylko tak raz w roku.
Pozdrawiam, ja również lubię tu zaglądać i czytać (choć nie zawsze skomentuję).
:)
-
2008/04/01 22:48:08
Pyzo, skoro czytałaś, to już wiesz, że sama nie wiem, bo nie dałam mu dokończyć ;)
Ja też lubię u Ciebie gościć!
pozdrawiam pozytywnie! :))
-
2008/04/01 23:42:23
ja u siebie napisałam, że ja nie cierpię "obligatoryjnych" świąt, czyli wszelakie dni matek itd, i Sylwestry itd, włącznie z własnymi urodzinami, kiedy to mam być w super nastroju (a jak nie jestem, to co, hę?)...mnie też nikt nie nabrał dzisiaj i chyba dobrze....za to, jak czytam to, co się dzieje w polskiej polityce codziennie, to też mam wrażenie, że Prima Aprilis trwa cały rok...
-
2008/04/01 23:44:45
głupia ja, no Pyzia mnie przecież dzisiaj nabrała, z czego się ogromnie ucieszyłam, a co?:))
Latający Pingwin, MOOOC;)) Może zostaniesz na jakiś czas przy tym nicku, czy raczej 2 kwietnia wracasz do poprzedniego??;))
-
2008/04/02 14:13:51
Nie ma kartki, nie ma :(
-
latajaca_pyza
2008/04/02 22:50:47
Dziewczyna z Szafą, prawda, prawda. Ale ja za psikusy dziękuję. :)

Ekolożko, no wiem już. Spryciara ta nasza Ekolożka.:P

Chiara, z przykrością wróciłam na ziemię. ;)Ale pingwiny dały czadu :)

Ju :) Ależ jest! U mnie! Nawet już znaczki mam! Tylko jeszcze ten makaron. :P
-
latajaca_pyza
2008/04/02 22:52:18
Pangenialna, nie przejmuj się. UFO istnieje. Ja w to wierzę. :) Fajnie, że i tu zaglądasz. :)
-
aniabuzuk
2008/04/02 23:28:01
A mi sie wydaje, ze Prima Aprilis to marketing pelna geba. Gazety rozpisywaly sie np. jak to Gmail zamiescil u siebie usluga oferujaca wysylanie maili z data wsteczna. No i juz reklama idzie w swiat. Sama kliknelam na link na swoim Gmailu, zeby poczytac o tym wysylaniu do tylu.
-
2008/04/03 00:12:52
:P
A dorzucisz piec do pizzy? :P
-
latajaca_pyza
2008/04/03 17:11:19
Ania, nie widziałam tego! Kapitalne :)

Justyna, na cargo zanosi. Po odbiór w porcie się będziesz musiała zgłosić. ;)
-
latajaca_pyza
2008/04/03 17:15:24
Miało być: zanosi się na cargo a po odbiór paczki będziesz musiała się zgłosić w porcie.
-
wildrose661
2008/04/03 22:42:18
Takze nie lubie tego dnia, i jak juz napisalas, zycie niesie nam zbyt czesto takie rozne niespodzianki, ze juz sie smiac nie chce z tych prawdziwych smiesznych sytuacji.
Pozdrawiam :)
-
2008/04/04 02:27:49
Tzn., że przypływasz do mnie z piratami, seniorito Pyzo Magellan? :P
-
2008/04/04 11:46:25
Pyzo, pewnie wiesz. na wszelki jednak...

www.tvn24.pl/12692,1544768,wiadomosc.html
-
latajaca_pyza
2008/04/04 18:08:54
Wildrose, no właśnie.

Justyn, nie moja droga, Capitan Hook

Provence, dzięki! :) O winie słyszałam a z bufalą to wyszło na to, że mój chłopak miał rację. Już dawno temu stwierdził, że nie będziemy kupować mozzarelli z campanii bo to jest niemożliwe, żeby ona była czysta. :)
-
2008/04/04 23:09:13
Arrr!
-
2008/04/06 01:02:17
pyzo! tak sie ciesze, ze cos jednak piszesz, chocby z opoznieniem, bo mnie samej wena zbytnio nie dopisuje ostatnio, a i kilka znajomych, bliskich sercu blogow zniknelo- niektore bez slowa, inne z adnotacja, ze wszystko jest zbyt bardzo do d. i sil brak na znikoma reszte... wydaje mi sie , ze cos w powietrzu ciezkiego, a moze tylko zima zbyt dluga? pozdrawiam wiosennie!
p.s. o tym sarkozym tez czytalam, ze dal sie naciagnac:) w sensie zeby wyzszym byc dla carli:))) jakies miarki nawet zalaczyli.
mysle, ze mimo wszystko polubili ich tu na wyspie, komentarze w prasie na temat ich wizyty byly bardzo pozytywne, pomijajac pierwszy incydent z rozbieranym zdjeciem carli na aukcji... a moze to bylo planowane? troche pikanterii prosto z wloch, by rozbudzic zainteresowanie?
-
Gość: aggna, 203.101.85.*
2008/04/10 08:14:15
Juz starozytni mawiali, ze ludowi chleba i igrzysk... Gonimy za sensacja i krwia to jej nam pismaki dostarczaja - szukaja tego co sie sprzedaje... Ja sie smiac lubie - z siebie rowniez.. Nie przeszkadza mi jak ktos mnie wkreca... Czasem zdaza mi sie podkpiwac ze znajomych i przyjaciol - to zdrowe buduje dystans do siebie i przejawy rozbuchanego ego temperuje... Ja w trakcie pisania postu o brzydocie - troche sie czuje zgrana z Wami - jak zwykle... ;-)
PS nie bylo mnie bo pracowalam ;-) - dla odmiany