|
O blogu Subiektywnie ulubione teksty: Włoska wideokracjaNowy geniusz sztuki współczesnej La mia dolce vita we Włoszech Maurizio Cattelan i jego demony Książki Joëla Egloffa Islandzkie Ingólfshöfði Kostka cukru Kieślowskiego Kobiety islamu o tym piszę najczęściej:
|
Blog > Komentarze do wpisu
OneObejrzałam w końcu Persepolis. Komiks Marjane Satrapi ożył na ekranie, nabrał smaku i pozostawił zachwyt. Choć historia została mocno pocięta, jej siła i przekaz pozostały niezmienione. To, co mnie najbardziej uderzyło w tej opowieści, to charakter głównej bohaterki, stanowczy, odważny, nietuzinkowy. Niełatwo jest pisać o samej sobie, przyznając się do błędów z przeszłości i kreując się na bohatera nie do końca pozytywnego.
W kontekście Satrapi dużo mówi się o prawach kobiet w kulturze islamu. W końcu nawet jak na europejskie warunki autorka komiksu jest wyjątkowo wyzwolona. Nietrudno przypisać jej etykietkę feministki. A jednak rysowniczka mówi: Nie mogę być feministką ponieważ wybrałam bycie humanistką: świat nie dzieli się na mężczyzn i kobiety. Dzieli się na głupich i nie. Widząc, jak swoje prawa marnują kobiety w naszej kulturze, muszę się z nią zgodzić. Walczymy o równouprawnienie i szacunek, a równocześnie same kładziemy sobie kłody pod nogi. A właściwie nie my kobiety, tylko one - te głupie, za przeproszeniem. Oglądaliście kiedyś włoską telewizję? Każda kobieta występująca w jakimkolwiek show ma biust ściśnięty w dwa baloniki, sukienkę z działu dziecięcego albo strój kąpielowy i szpile do nieba. A do tego ten makijaż alla Paperina. Jej rola w programie najczęściej sprowadza się do wywijania nóżkami, kręcenia tyłeczkiem i uśmiechania się. Tańczą, machają, wyginają się, pokazują się w krótkich przerwach. W zależności od programu nazywają się veline, schedine, letterine, valette... Seksbomby są jak pogoda w wiadomościach: muszą być i basta. Że nie mają nic do powiedzenia, to nieistotne. Ich rola sprowadza się do przytrzymania męskiego oka na ekranie. Co ciekawsze, występ w telewizji to furtka do "kariery", showgirls zostają narzeczonymi, żonami piłkarzy, modelkami.
Narzekacie na szowinizm w polskich reklamach? Nie widzieliście włoskich. Nieważne czy sprzedajesz garnki, opony czy drukarki, biust i włosy blond muszą być, inaczej kampanię reklamową szlag trafi. O, chociażby zeszłoroczna kampania reklamowa sieci telefonów komórkowych 3 - reklamowały je trzy zera. Słowa oburzenia usłyszałam jedynie ze strony koleżanek cudzoziemek.
Jak kobiety z kultury islamu ubezwłasnowolnione przez religię i prawo mają walczyć o równość, kiedy my Europejki (no dobra, Włoszki) dajemy się manipulować, wykorzystywać i robić z siebie małpki z cyrku? Czy tym babom nikt nie powiedział, że mogą być czymś więcej niż kukiełkami i tancerkami? Że szczyt marzeń może być wyższy niż udział w Striscia la Notizia jako showgirl? Jak zmienić mentalność ludzi islamu, jeżeli sami jesteśmy ograniczeni i zniewoleni?
Tylko we Włoszech kandydat na premiera na pytanie, jak mają sobie radzić absolwentki uniwersytetów, które mają problem ze znalezieniem pracy, ośmiela się odpowiedzieć: znajdzcie sobie bogatych mężów takich, jak mój syn. Swoją drogą widzieliście kobiety, które są członkami partii Berlusconiego Forza Italia? No to sobie zerknijcie tu albo tu.
Nie wiem, co się stało z włoskim ruchem feministycznym. Przecież to właśnie feministki już w latach 70 wywalczyły legalność aborcji we Włoszech, gdzie Watykan miał i ciągle ma dużo do powiedzenia. W ostatnich miesiącach podniosły się głosy domagające się delegalizacji aborcji, poddano nawet pod wątpliwość prawną kilka przeprowadzonych zabiegów. Oczywiście odbyły się wiece, szczególnie z okazji 8 marca, w których wzięły udział setki kobiet broniących swoich praw. Obawiam się tylko, że wraz z powrotem rządów prawicowych, co jest właściwie pewne, problem aborcji powróci i wtedy będzie już za późno na demonstracje.
Italia się uwstecznia, a Włoszki w ogromnej większości są ogłupione i zmanipulowane (mężczyźni to osobna, choć równie smutna, bajka). Dlatego też niedzielne wybory wygra pewnie Berlusconi i w Italii nastanie ciemnogród z kolorową okładką...
PS Wszystkie zdjęcia w linkach pochodzą z programów włoskich stacji telewizyjnych, nie licząćc oczywiście zdjęć członkiń Forza Italia: na pierwszym są Stefania Prestigiacomo i Gloria Porcella, a na drugim Mara Carfagna. Szukając przykładowych fotogafii, natknęłam się na rewelacyjny artykuł z Financial Times, który znacznie szerzej traktuje o problemie nagości i kobietach we Włoszech. Polecam. Update: Pamiętacie Marę Carfagnę? Teraz wygląda tak i jest ministrem w rządzie Berlusconiego. sobota, 12 kwietnia 2008, latajaca_pyza
Tagi:
Włochy
Komentarze
2008/04/12 15:40:44
W Polsce tylko nieco bardziej "poprawnie politycznie".
Jeśli chodzi o mentalność facetów w tym względzie, to ja jestem w ciężkim szoku, od kiedy zaczęłam studiować. Wydawać by się mogło, że w tych czasach wszystko jest normalnie, ale dla moich kolegów z uczelni kobieta to takie stworzenie, które trzeba przepuścić w drzwiach i odwieźć do domu, a w tym domu to na pewno ogląda komedie romantyczne, czyta Cosmopolitan, sprząta i gotuje (oni się naprawdę dziwią, dlaczego nie gotuję swojemu współlokatorowi), w wolnym czasie chodzi na zakupy. Nie ma znaczenia, że chodzimy na te same zajęcia i tym samym się interesujemy... i tak na pewno tylko wysokość obcasów nam w głowie. Właściwie nie wiem co lepsze - bzdurny billboard i program w telewizji czy bzdury w głowach mężczyzn? Świat dzieli się na mądrych i głupich? A ci mądrzy, to gdzie? 2008/04/12 17:42:27
Justyn ma rację jeśli chodzi o tę naszą poprawność polityczną...kochana, u nas nawet nie trzeba walnąć blond lalą w reklamie, i tak wiadomo, że masz być (pisane celowo z błędem) matko polko , która w nocy budzi w sobie tygrysicę, co to zaspokoi najbardziej idiotyczne kaprysy męża czy tam chłopa ogólnie. Rzyg.
Podobał mi się Twój wpis, daje do myślenia. Jakby Cię Pyziu zainteresowało, to się znowu zgrałyśmy podświadomie troszeczkę tematycznie bo i ja dzisiaj o "Persepolis", chociaż w nieco innym ujęciu. Z pozdrowieniami... 2008/04/12 19:31:33
we wloszech bylam jedynie na dwutygodniowych wakacjach, telewizji nie ogladalam, ale co mi sie bardzo nie podobalo- faceci gwizdali tam za mna na ulicach (no tak, bylam jeszcze wtedy blondynka)! totalne chamstwo. niektore by to moze odbieraly jako komplement, ale po ktoryms "ciao bella" i serii pogwizdywan mialam ochote im przylozyc!
w anglii jest duzo lepiej, nie ma duzo tego typu programow w tv, zadne cycate blondyny nie pojawiaja sie w kazdym programie i serialu (moze dlatego, ze angielki nie sa zbyt urodziwe). nie ma tradycji przepuszczania kobiet w drzwiach itd. wydaje mi sie, ze tutaj podzial kobieta/mezczyzna juz nie dziala. no mamy tu jeszcze homoseksualistow na peczki- bylby moze problem jak te grupe traktowac... o gotowaniu w ogole nie ma mowy, anglicy maja zwykle w lodowce mleko, a w szafce platki sniadaniowe i na tym koncza sie ich zapasy zywnosciowe- jada sie na miescie, lub zamawia jedzenie na wynos. problem w tym, ze dwa domy dalej moze mieszkac rodzina islamska, w ktorej kobieta jest ponizana i traktowana jak zwierze- widywalam czesto takie zaszczute kobiety w dzielnicy, w ktorej mieszkalam wczesniej. z jednej strony anglia to kraj tolerancji religi, pochodzenia, orientacji seksualnej, a z drugiej strony rasizm i przemoc sa powaznym problemem... 2008/04/12 21:46:45
Ale w feminizmie chodzi przecież o to, żeby kobiety mogły same o sobie decydować. Chyba nikt nikogo nie ciągnie do telewizji i nie ubiera w te skąpe ciuszki na siłę. Jeśli niektóre babki na to się decydują i to im odpowiada - proszę bardzo.
A w ogóle tak sobie myślę, że obecność roznegliżowanych pań w reklamach czy programach TV bardzo obraża... mężczyzn. To tak, jakby ich twórcy chcieli powiedzieć: "Wiemy, że myślicie penisem i goła baba to jedyny sposób, żeby do Was dotrzeć". 2008/04/12 22:09:40
Ale żeby nie było, że podoba mi się ten medialny "kult cyca". Bo wcale się nie podoba :)
2008/04/13 00:00:10
O to to, Ryfka, też zawsze to powtarzam - wybór, a nie uszczęśliwianie na siłę.
2008/04/13 00:22:18
Ryfka, masz swieta racje z tymi facetami! Kiedys pisalam a propos kobiet w Iranie i zakazow dotyczacych stroju. No bo trzeba miec niezle namieszane w glowie, by uwazac, ze kazdego mezczyzne podnieca kosmyk wlosow czy stukot obcasow, tak jak kobieta ma sie przestac kontrolowac na widok meskich przedramion (tak, w Iranie do niedawna koszule meskie z krotkim rekawem byly niedozwolone)!
Ale z tym apelowaniem do meskiego przyrodzenia to jest tak jak z reputacja: jesli mezczyzna ma wiele kobiet, to jest macho i Prawdziwy Facet, a kobieta z bogatym doswiadczeniem jest uwazana za zwykla puszczalska. Oczywiscie to sie zmienia, ale wolno i nie wszedzie :( 2008/04/13 11:35:28
Ja bym bardzo chciała, żeby kobiety świadomie używały swoich wdzięków do manipulacji mężczyznami. Właściwie nie mam nic przeciwko temu, że na codzień wkładają krótkie spódniczki, szpile i robią ostry makijaż. To nasza broń w świecie zdominowanym przez mężczyzn, którzy, szczególnie tu, łapią się nią to jak muchy na lep.
Problem w tym, że w mediach nie jest promowany model silnej, świadomej siebie baby ale głupiutkiej panienki, która zawsze jest na drugorzędnej pozycji - nie prowadzi programu (są może trzy wyjątki) ale go dopełnia jako element dekoracji. Telewizja to główny nośnik kultury w tym kraju, a co za tym idzie promocji pewnych standardów, wzorców, zwyczajów. Młode dziewczyny, które oglądają tv otrzymują jasny przekaz: chcesz coś osiągnąć, być sławna i podziwiana? Musisz być piękna, zgrabna, mieć ładne zęby i równy zgryz. Wiecie ile dziewczyn zabija się o miejsce w takim programie? Żeby zatańczyć przez 10 sekund w kostiumie kąpielowym na ekranie? Taki jest szczyt marzeń tysięcy dziewczyn w tym kraju. Pewnie, że feminizm to wolny wybór. Ale żeby móc wybrać trzeba znać wszystkie możliwości a one o nich pojęcia nie mają. Są zmanipulowane i nie potrafią myśleć samodzielnie. A najgorsze w tym jest to, że taki model kobiety utrudnia drogę tym, które naprawdę chcą coś osiągnąć. Jak mamy się dostawać do Parlamentu, walczyć o stanowiska i równe płace z mężczyznam, jeżeli telewizja (zarówna ta publiczna i prywatna) promuje niższą pozycję kobiet?! Niech każda sobie robi co chce, ale telewizja, szczególnie ta publiczna, ma misje społeczne do spełnienia. Napisałam jedynie o włoskiej telewizji w kontekście kobiet ale problem jest o wiele szerszy. Jak zauważyła Chihiro, to jedna z najgłupszych telewizji na świecie. Pal licho te debilne rozrywkowe show, ale do tego dochodzą programy o piłce nożnej, które trwają non stop. Są jeszcze jakieś programiki biesiadne w stylu siabadaba, siabadaba. Nawet w poważnych wiadomościach podaje się sensacyjne informacje rodem z Faktu plus wieści o celebrities. A słyszeliście o Naked News ? www.nakednews.it/ Panie prezentują w nim wiadomości robiąc równocześnie striptease. Wczoraj się na to natknęłam i zdębiałam. Jeżeli chodzi o życie codzienne, to myślę, że jednak jest gorzej niż w Polsce. Poprawność funkcjonuje tutaj pod przykrywką żartu. Ciągłe przytyki, żarciki, półsłowka.Trudno jednak żeby było inaczej, jeżeli taki model funkcjonuje w telewizji,w rodzinach. Kobiety gotują, mężczyźni robią za macho. 2008/04/13 15:14:06
luknelam na nakednews, ale zgroza! jedna z panienek ma nawet znajomo brzmiace nazwisko- barbara zawisza! powinna przybrac pseudonim, by nazwiska nie kalac...
2008/04/13 15:57:51
Ja nie mam nic przeciwko zwyczajowemu przepuszczaniu kobiety przodem bądź pomocy w dźwiganiu ciężkich siatek. Do szewskiej pasji doprowadzaja mnie faceci, którzy idą sobie przodem bez zadnych zakupów a za nimi kroczy kobieta z pięcioma siatkami. Natomiast taka zwykła szarmancja nie oznacza, że mamy od razu dać się zagonić do tzw. garów i pieluch. Ja to traktuję jak uprzejmość, taka samą jak ustąpienie miejsca w autobusie starszej osobie, więc nie rozumiem argumentów niektórych panów: "W drzwiach to chcecie, żeby was przepuszczać, ale do garów to się nie garniecie".
Co do ogólnej golizny w TV to uważam, że aby był na nią popyt, to musi być też i podaż. Jestem przeciwna osiąganiu swoich celów przy pomocy wdzięków. Mierziły mnie koleżanki, które zakładały tzw. dekoldy na egzaminy ustne. Ja specjalnie na przekór tym trendom zawsze chadzałam w spodniach i bez makijażu, aby mieć satysfakcję, że jeśli dostałam wysoką notę, to tylko dzięki temu, co znajduje się w mojej głowie, a nie dzięki rozmiarowi stanika. Sądzę, że jeśli w takich sprawach nie postępujemy konsekwentnie i przywalamy na osiąganie własnych celów w taki sposób, to tym bardziej nie mamy żadnego wpływu na zmienienie wizerunku kobiety w mediach. Bo jedna z najmądrzejszych sentencji mówi, że żeby wymagać od innych, trzeba najpierw od siebie. 2008/04/13 21:35:51
pamietam jak moj prof od grafiki, na jednym z zajec oznajmil glosem znawcy: 'aby reklama byla skuteczna musi na niej pojawic sie zdrowa, dorodna blondynka'. nie wzielam tego sobie do serca, ale co jakis czas zderzam sie z takimi 'wymaganiami'.
rece opadaja... 2008/04/13 22:09:48
Szczerze powiedziawszy, to jakoś nie jestem przekonana co do tego, że "one" nie wiedzą o tych innych możliwościach, i jakoś trudno mi uwierzyć, że gdyby wiedziały, to zamiast roznegliżowanymi tancerkami chciałyby zostać fizykami jądrowymi. Przecież nie żyją w próżni. A może to dla mnie te możliwości są tak oczywiste, że nie mieści mi się w głowie, że ktoś może nie zdawać sobie z nich sprawy?
I w ogóle czy media bardziej kreują rzeczywistość, czy po prostu ją odzwierciedlają? No bo, kurde, ktoś te programy ogląda i kupuje wiertarki reklamowane przez gołe baby. Zastanawiam się, czy powinno się całkiem zakazać takich durnych reklam jak np. ta Ery, w której pada hasło, że "dostajesz dwa razy tyle" i pojawia się facet z dwiema klejącymi się do niego laskami (to by chyba oznaczało zniknięcie z reklam wszelkich stereotypów, co nie wydaje się możliwe), czy może powinny pojawić się podobne, tylko z kobietą i dwoma facetami (zwalczać głupotę głupotą? no nie wiem...). A np. ta reklama AXE jest jedną z moich ulubionych, mimo że pewnie wiele kobiet uzna ją za obraźliwą: youtube.com/watch?v=vZm0aYwnjck&feature=related Czy to oznacza, że też dałam się zmanipulować? Ech, bardzo ciekawy temat nam zadałaś, Pyzo. U nas od wczoraj dyskusja trwa :) Niestety, nie udało mi się na razie dojść do żadnych konkretnych wniosków, tylko kilku nieuczesanych i niespójnych przemyśleń. No i dziś przy okazji noszenia siatki z zakupami znowu doszło między nami do sporu doktrynalnego (że co, kobieta słabsza? wypraszam sobie! ;) 2008/04/14 11:57:21
Tez mi sie wydaje, ze te kobiety wiedza o innych mozliwosciach, ale zwyczajnie wybieraja najlatwiejsza droge do osiagniecia celu, czyli: pracy, szansy na znalezienie meza, dobrej zabawy itp. Gdybym miala 1,75m, nogi do nieba i bylabym nieziemsko piekna, moze tez zechcialabym zostac modelka? Tzn. modelka z prawdziwego zdarzenia, tutaj w TV nie ma takich lasek jak we wloskiej, wiec ta opcja lansowania sie odpada. Latwiej inwestowac w cos, co juz sie ma, niz dzialac na przekor temu pracujac zmudnie w laboratorium. Choc wyglad i umysl sie przeciez nie wykluczaja, Christy Turlington ma doktorat z filozofii.
Zgadzam sie z Ekolozkaa, musi byc we Wloszech popyt na tego typu reklamy i programy telewizyjne. Zbyt wiele kobiet tez w zyciu codziennym "bawi sie" w rowne prawa, a jak przychodzi co do czego, wykorzystuje swoja plec, jak np. wlasnie w egzaminami. Tez mnie zszkowalo, gdy dziewczyny uchodzace za szare myszki przeistaczaly sie w panienki w mini i na wysokich obcasach wlasnie na czas egzaminow... Zenada. 2008/04/14 14:50:17
Myślę i myślę, i nasuwają się mi same sprzeczne wnioski. :)
Prawda jest jednak taka, że tak długo jak będziemy wykorzystywać nasze wdzięki do walki z mężczyznami, będą istnieć stereotypy i nierówność. I jeżeli kiedyś wszelkie oznaki seksualności przestaną być brane pod uwagę, kobiety będą musiały się zacząć bardziej starać. Dlatego może tak naprawdę nikomu nie zależy na równości... Czy telewizja odzwierciedla czy kreuje rzeczywistość? Pewnie i to, i to ale dla mnie zdecydowanie bardziej kreuje i manipuluje. Wiadomości zależą od tego, jaka partia jest akurat w rządzie, kto jest właścicielem tv i jakie ma interesy. Rozdmuchuje się pierdoły a pomija problemy. Trzy miesiące temu na tapecie była Birma, a dziś jest Tybet. Tak, jakby w Birmie problem się skończył. Gdyby telewizja odzwierciedlała rzeczywistość, we Włoszech pełno byłoby długonogich piękności. A prawda jest taka, że większość tych dziewczyn nie mówi nawet po włosku. Noszą skandynawskie i swojsko brzmiące nazwiska. Telewizja rodzi mody (teraz wszyscy tańczą!), kreuje gwiazdy i autorytety... Że na podaż musi być popyt? Telewizja bazuje na naszych podstawowych instynktach, oferując nam tanią rozrywkę, minimalny wysiłek intelektualny. Telewizja to komercyjny produkt, który urabia sobie klienta, któremy wściska produkty prezentowane w reklamach. A my się na to łapiemy bo tak jest łatwiej i przyjemniej niż przeczytać książkę... Tak długo, jak kobiety będą wierzyły, że wystarczy być piękną by osiągnąć sukces, tak długo będą kończyć w kuchni a za swoją pracę będą bite i poniżane. Wykorzystując nasze wdzięki manipulujemy mężczyznami ale też dajemy im do ręki argumenty przeciwko nam. Ryfka, to, że podoba Ci się reklama nie znaczy, że jesteś zmanipulowana. Chyba, że kupiłaś to AXE... :D Ja jestem np zmanipulowana przez mojego eF, który codziennie mi wciska, że TV to jest jedna wielka konspiracja.... Ale to jego trudno odciągnąć od TV... :) Ot, błędne koło... ;)
Gość: aggna, 122.163.235.22*
2008/04/14 17:48:36
oooo A JA W nawiązaniu do wątku porównawczego... Tak, Tak, Tak, krytykujemy islam za antykobiecość i ograniczenie praw, a ja kiedyś popełniłam pracę o islamskich feministach (zainteresowanym na życzenie mogę przesłać jest w inglisz) i dyskusji co niemiara z moimi muzułmańskimi koleżankami, sporo tam było o szacunku i prawach. Przegięciem jest dla mnie twierdzenie jednej Dubajki, że ona współczuje zachodnim kobietom co to muszą walczyć o swoje prawa podczas gdy Arabki mają prawa zapewnione od wieków, ale dała mi do myślenia uwaga pewnej Yemenki, która mówiła, że czador i zasłonięte włosy dają jej komfort zachowania swojej intymności w sytuacjach publicznych co więcej starając sie pracę ma pewność, że zostanie oceniona na podstawie swoich kompetencji - bo te przedstawia, a nie kształtu nóg, szyji czy pośladków - bo tych nikt nie widzi i nie zobaczy. Interesujące mi się to wydało (ja takiej pewności nigdy nie mam - zwłaszcza jeśli chodzi o Mc Jobs). Nie mam oporów w wykorzystywaniu (do pewnego stopnia ) swojej kobiecości dla osiągnięcia jakichśtam celów to właśnie pozwala mi znaleźć dystans - skoro często czuję sie dyskryminowana z racji bycia kobietą, dlaczego nie wykorzystać tego faktu gdy tylko się da? Najbardziej chyba mnie irytują samcze założenia dot. mojej osoby, w stylu "skoro kobieta to na pewno...." Wysnuwane przez panów widzących mnie po raz pierwszy na oczy i w większości wypadków błędne...
2008/04/16 20:19:09
u Ciebie Persepolis u Chiary też, u mnie czeka na obejrzenie już jakiś czas, muszę go w końcu obejrzeć
2008/04/16 23:56:19
Taaa nic dodać nic ująć napisałaś świetny post, naswietlilaś temat bardzo ciekawie. Od dawna walczyłam w moim zawodowym męskim środowisku w kraju z podobnymi stereotypami... smiali się ze mnie i nazywali walczącą z wiatrakami femnistką.
A ja tylko nie chciałam aby moje koleżanki nie dostawały lepszych pieniędzy tylko za wysokie obsacy i głebokie dekolty, ale za to co i jak robią. A dlaczego to pisze? Bo mimo wszystko widzę wiele podobieństw w traktowaniu kobiet i zachowaniu kobiet we Włoszech i w Polsce. A Berlusconi - no ponoć obiecał 4 miejsca w swoim rządzie - kobietom? Ciekawe czy spełni te obietnice? I kim One będą? 2008/04/17 13:42:21
Aggna, o kobietach w islamie bardzo ciekawie napisała Asne Seierstad w Księgarzu z Kabulu. Mnóstwo ciekawych spostrzeń zza burki z punktu widzenia Europejki. Twoją pracę chętnie bym przeczytała. :)
Babka, no to do roboty. Naprawdę warto. Wildrose, a ciekawe o tych kobietach w rządzie. Sama nie wiem, czy się cieszyć czy płakać... 2008/04/18 12:24:57
A propos polityki polecam Ci blog dziennikarza?, który pisze o włoskiej polityce, wprost z Rzymu, całkiem ciekawie jak dla mnie komentuje i opisuje wydarzenia jakie sie tutaj dzieją, ja korzystam bo nie znam prawie włoskiego: politicaitaliana.blox.pl/html
Gość: Linn, host137-26-dynamic.7-87-r.retail.telecomitalia.it
2008/08/10 11:21:12
Wloszki sa jednak wciaz widziane jako kobiety zniewolone, zmuszane do rozbierania sie w tv itp., a to superspryciary / nie wszystkie oczywiscie /. W ciagu ostatnich 10-15 lat bardzo sie wyemancypowaly. Korzystaja z kazdej drogi, aby jak najlepiej i jak najwygodniej ulozyc sobie zycie / w tym takze doprowadzajac do ruiny eksmalzonkow /. Nie placzcie nad nimi: one wiedza czego chca i tyle.
|
Zal mi tych wloskich kobiet. Ze dla facetow istnieja dwa modele kobiet: mamma i seksbomba, nic pomiedzy. Oczywiscie uogolniam, nie wszyscy tak postrzegaja plec "piekna", ale wyglada na to, ze tak to widzi wiekszosc mezczyzn. I te biedne kobiety dostosowuja sie do tych schematow, podobnie jak zmuszone sa to robic kobiety islamskie. Tam tez przeciez istnieje podzial: kazda muzulmanka to szanujaca sie kobieta, kazda biala Europejka to dziwka. Smutne.