Blog > Komentarze do wpisu

Podsumowania nie będzie

Nie było mnie na blogu przez kilka tygodni, pomyślałam więc, że to dobry moment by podsumować miniony miesiąc, a przy okazji i cały rok. Szybko dotarło jednak do mnie, że rozliczanie się ze swoją, choćby i niedaleką, przeszłością jest  czynnością ciężko dołującą: przeczytałam tak mało książek? widziałam tak niewiele filmów? znowu nie wykorzystałam karnetu na siłownię?  przez cały rok nie wzięłam się za egzaminy z włoskiego?  a wolontariat, pisanie, własny biznes? poznałam tak niewielu nowych ludzi? jestem ciągle w tym samym miejscu, gdzie byłam rok temu? tak dużo pracowałam, że nie znalazłam czasu na nic innego? do tego ciągle niezamężna i bezdzietna? matko jedyna, mam już trzydzieści lat?!!! Tu następuje przeraźliwy krzyk i aktorka budzi się z sennego koszmaru...

Porażek i problemów było w tym roku bez liku, ale nie mam absolutnie poczucia zmarnowanego czasu. Ba, zdobyłam tyle nowego doświadczenia w pracy, wciągnęłam się w gotowanie, fotografię, Bliski Wschód, ogrodnictwo. Byłam w Islandii, Barcelonie, poznałam kolejne zakątki Włoch - Sardynię, Cinque Terre, Florencję. A do tego karnawał w Wenecji, Biennale, koncert Diany Krall, byłam nawet w hammamie! Poznałam tyle nowych smaków, doświadczyłam tylu pięknych momentów. A ile mam kolejnych pomysłów i marzeń!

Nie ma co patrzeć na cyfry, na rzeczy, których nie udało się zrealizować, na porażki. Nie ma co robić bilansów,  dodawać i odejmować. Trzeba patrzeć na to, co się udało, czego się nauczyło. Zmarnowany może być jedynie rok, w którym się nie zmieniliśmy, w którym nie dowiedzieliśmy się niczego nowego. A to przecież niemożliwe. Każda nowa pasja, nowa przeczytana książka, poznana osoba dają tyle możliwości. Ważne by cieszyć się z każdego dnia i korzystać z tego, co ze sobą niesie. I tego właśnie życzę sobie i Wam w nadchodzącym Nowym Roku.

A co będzie się działo na blogu w 2010? Na początku opowiem Wam o wyprawie do Florencji...

potem na pewno napiszę o nowych książkach, które właśnie przywiozłam z Polski...

być może w końcu pojawi się okazja, aby opowiedzieć o filmie Innocence, który prawie rok temu podarowała mi Chihiro...

i być może w końcu ruszy seria wpisów o Mediolanie...

a wiosną liczę na to, że na blogu pojawią się notatki z kolejnych podróży...

Ciekawe, co z tych pomysłów uda się mi zrealizować...

czwartek, 31 grudnia 2009, latajaca_pyza

Polecane wpisy

  • Kròtka przerwa

    Latam. 

  • Pyza w Tyglu

    Jakiś czas temu Maga Mara aka Ania rozpoczęła na swoim blogu niezmiernie ciekawy cykl rozmów z osobami, które przeniosły się do innych krajów. W serii Przeprow

  • Jestem

    Jeżeli myśleliście, że Pyza już na zawsze odleciała ze swojego bloga, poważnie się myliliście. Pyza jest, ma się dobrze i wcale nie odpuściła. Musiała po prostu

Komentarze
matylda_ab
2009/12/31 10:42:05
A zatem: Do Siego Roku! Zapowiadasz ciekawe rzeczy! ;)
-
latajaca_pyza
2009/12/31 12:37:30
Dziękuję Matyldo! Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i męża! :)
-
2009/12/31 14:58:24
tej Lizbony szczerze zazdraszczam;)))
A ja dziękuję za kartkę Świąteczną, jaką otrzymaliśmy dzisiaj.
-
latajaca_pyza
2009/12/31 15:14:59
Lepiej późno niż wcale. Wysłana tydzień przed świętami. A z Lizboną to jeszcze nie wiadomo...
Ściskam Cię jeszcze raz bardzo mocno, Chiaruniu.
-
2010/01/02 10:22:43
Życzę samych dobrych chwil w 2010 roku.

Też mam ambitne plany pojechać w tym roku (choćby na weekend) do:
a) Barcelony
b) Portugalii

zobaczymy za rok co udało się zealizować z tych planów ;)
-
pusta_literatka
2010/01/02 15:04:22
i tego się trzymaj w tym 2010 :)
-
latajaca_pyza
2010/01/02 17:59:24
MójStyl, dla Was również wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! :)

Pusta Literatka, nawzajem! :)
-
Gość: stuffedmice, *.croy.cable.virginmedia.com
2010/01/02 20:14:41
Szczęśliwie nowego więc w 2010.!
-
2010/01/02 20:43:34
Pyzo, życzę Ci zatem, aby Ci się udało zrealizować to wszystko, a co! :)) Wszystkiego dobrego!
-
Gość: aluta, *.chello.pl
2010/01/03 12:57:33
jestem bardzo ciekawa recenzji tych książek, więc czekam z niecierpliwością :) Najlepszego w Nowym Roku
-
2010/01/03 14:59:56
no to czekamy, czekamy... :-)
masz racje, nie ma co sie ogladac za siebie na to czego sie nie zrobilo, chyba ze tylko w celu nadrobienia. ja mam takie 2-3 rzeczy do nadrobienia z zeszlego roku i dwie nie zamkniete porazki, ktore musze obrocic w zwyciestwo :-)
-
malami.malami
2010/01/04 13:29:36
Pozostaje mi jedynie zyczyc Ci duzo zdrowia Pyzo:)
i dziekuje za urocza kartkeczke ktora do nas dotarla!!!
Pozdrawiam serdecznie!
-
latajaca_pyza
2010/01/04 13:53:43
Dziękuje, dziękuję.I Wam wszystkiego najlepszego.
Nie wiem, czy pojawią się recenzje wszystkich książek, ale będę się starać! :)

Malami.Malami, a jaka jest data stempla pocztowego? Tak z ciekawości, gdzie ją wcięło. :)
-
chihiro2
2010/01/06 18:53:36
Kochana, i ja dziekuje za kartke swiateczna, dzis przyszla :) Sliczna jest :)
Narobilas mi smaka tymi wszystkimi wspanialosciami, ktore zamierzasz opisac, dawaj, dawaj! Sciskam mocno!
-
chihiro2
2010/01/08 19:39:22
A ktore konkretnie filmy kupilas? Barmak to domyslam sie, ze "Osame" (polecam). Ja sobie kilka dni temu kupilam "Turtles can fly" i "Buddha collapsed out of shame" i czekam na przesylke. A z bibilioteki wzielam "The day I became a woman"... Kino iranskie i afganskie, jak widze, kroluje u nas :)
-
latajaca_pyza
2010/01/08 21:46:54
Chihiro, cieszę się, że w końca doszła kartka!
A filmy dokładnie te, które wymieniasz! :))) Osama, Turtles can fly i Buddha... :) Plus Taste of Cherry Kiarostamiego bo od lat na ten film polowałam i w końcu mnie olśniło, żeby poszukac na Amazonie. Z niecierplioscią oczekuję na przesyłkę!
-
chihiro2
2010/01/09 12:19:56
Ja tez sie skusilam na te dwa filmy, bo cena mnie bardzo pozytywnie zaskoczyla :) "Osame" kiedys widzialam i nie zawiodlam sie. Ale wiesz, mnie "A Taste of Cherry" nieco rozczarowalo. Nie do konca, ale spodziewalam sie wiecej. Polecam za to filmy Jahara Panafiego ("Circle" i "Crimson Gold"). Widzialas "Kandahar" i "At Five O'Clock in the Afternoon"? Naprawde dobre filmy o kobietach. Ciekawy jest inny film Kiarostamiego, "Close up", zreszta Nanni Moretti nakrecil cudowny krotkometrazowy film krecacy sie wokol Kiarostamiego - perelka!
Mam dla Ciebie niespodzianke o kobietach islamskich, ale tez jeszcze czekam na przesylke z Amazonu, jak tylko dojdzie do mnie, wyfruwa zaraz do Ciebie :)
-
maga-mara
2010/01/10 20:08:10
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Zapowiedz bardzo intrygujaca :) Swietne zdjecie z tramwajami na wzgorzu ( to Mediolan?) Czekam na opowiesci ksiazkowo-filmowo-podroznicze :)
-
kinky5
2010/01/11 17:37:36
Wlasnie wrocilam z Lizbony, spedzilam tam Sylwestra...nie wiem Pyzo, ale my mamy jakies podobne podroznicze fale.
Goraco Portugalie polecam!
I wszystkiego naj w 2010!
-
latajaca_pyza
2010/01/11 22:01:27
Chihiro, ach, ach, już się cieszę na niespodziankę! :)) Panahiego kojarzę White Baloon, bo mam go na liście poszukiwanych filmów (na Amazonie kosztuje ponad 20 funtów!). A z filmów, które wymieniasz, widziałam chyba tylko Kandahar. Strasznie mnie interesuje rodzina Makhmalbafów, dlatego kupiłam Buddę... (wiesz, że Hana Makhmalbaf ma 22 lata?!).

Maga Mara, dziękuję, dziękuję! Wszystkiego najlepszego również dla Was! Zdjęcie to akurat Lizbona, ale tramwaje w Mediolanie są całkiem podobne.

Kinky, ależ z Ciebie podróżniczka! A święta w Zakopanem (widziałam zdjęcia)? To co, mogę się tradycjonalnie zgłosic przed wyjazdem do Portugalii? ;)
-
2010/01/12 11:36:36
Święte słowa tu piszesz Pyzo o podsumowaniach roku - zgadzam się w 100%, że nie ma co patrzec na cyfry :)
W 2010 zycze Ci, aby szklanka zawsze była do połowy pełna :) No i tej Lizbony, aby się udała.
-
chihiro2
2010/01/12 11:56:04
Z tym kinem iranskim schodza nam komentarze na zupelnie inne tory...Tak to jest, jak sie prowadzi Blipa :)
Wiem, wiem tez, ze jej siostra za "The Apple" dostala zdaje sie Zlota Palme w wieku 19 lat (swoja droga, bardzo dobry film!). Ja szukam "Baran" i "The Children of Heaven" - w wypozyczalniach nie ma, a w sklepach bywaja bardzo drogo, nawet na Amazonie. A niekoniecznie chce miec akurat te filmy. Wlasnie wczoraj obejrzalam inny film, zony Mohsena Makhmalbafa, "The Day I Became a Woman". Znaczacy tytul, to sa trzy nowelki o trzech roznych kobietach na innym etapie zyciowym, obrazujace, jak w pewnym momencie kobiety uswiadamiaja sobie, ze sa kobietami i w zwiazku z tym nalozone sa na nie pewne obowiazki, pewna rola do wypelnienia, ktorej one wcale nie chca wypelniac. Tez polecam :)
-
latajaca_pyza
2010/01/12 12:54:22
Goshka, my to się zawsze rozumiemy! :) Wszystkiego najlepszego i dla Ciebie! :)

Chihiro, The Children of Heaven i Baran są przepiękne, też chętnie miałabym je na własność. Rozejrzę się w mojej filmowej księgarni, a nuż! :) The Day I Became a Woman dopisuję do listy!
-
kinky5
2010/01/27 14:00:41
Zapraszam, zapraszam, choc duzo informacji nie mam...po prostu bardziej chlonilam klimat Portugalii niz ja zwiedzalam. Ale wybor swietny!