Blog > Komentarze do wpisu

Rzym po raz drugi

Choć robię to chyba dość często, nie przepadam za lataniem samolotem. Nie lubię nie kończącego się czekania, przepychania, upychania bagaży, rozgadanych i wystraszonych pasażerów, klaskających Włochów. W czasie lotu zwyczajowo zagłębiam się w książce, w szalu, we własnych myślach. Byle do lądowania. Lubię za to moment wysiadania bo jest zawsze początkiem czegoś nowego.

Tym razem wylądowałam w Rzymie. Choć wielokrotnie latałam już sama, to była chyba moja druga prawdziwa samotna podróż (choć tylko weekendowa) w życiu. Ciekawe doświadczenie wynająć jednoosobowy pokój, samotnie zjeść kolację, iść samej na balet. Nie, żadne tam smutki, gdy trzeba się samemu zorganizować od a do z, nie ma czasu na rozczulanie się. Grunt to idealna organizacja, sprawdzone trasy rzymskich autobusów, adresy galerii, pewny uśmiech i otwartość na przygody i ludzi.

 

Długie, niespieszne spacery po Zatybrzu, wzdłuż rzeki, wśród kolorowych liści jak gdyby to była jesień, bez konkretnej mety, bez pośpiechu, za to w towarzystwie ciepłych promieni słońca.  Wystawa prac Georgii O'Keeffe, która przenosi cię wręcz dosłownie na nowojorskie ulice, zapchana po granice wszelkiego rozsądku zakupowa via dei Condotti oddająca szaleństwo Włochów (i Rosjan) na punkcie mody, zapatrzeni w fontannę di Trevi Japończycy, ekscentryczny Rzymianin z pieskiem, który zaprasza cię na obiad do cudownej trattorii w gettcie serwującej fantastyczne carciofi alla giudia i fettucine cacio pepe e ricotta, balet Dziadek do Orzechów w zupełnie niespodziewanej interpretacji, dzieci zapatrzone w niedzielny teatrzyk z marionetkami... To był na swój sposób przepiękny weekend. Tylko te uporczliwie tłumione myśli, że nie tak miało być...

 

środa, 18 stycznia 2012, latajaca_pyza
Tagi: Włochy Rzym

Polecane wpisy

  • Rome Film Festival

    Nasza wizyta w Rzymie zbiegła się z rozpoczęciem lokalnego festiwalu filmowego. Nie byłabym sobą, gdybym zajrzała do programu pokazywanych filmów, po czym potra

  • Rzymskie legendy

    Przyznam, że znacznie bardziej niż rzymskich zabytków ciekawa byłam samego miasta i jego mieszkańców. I nie chodziło mi po prostu o włoskość , która jest już dl

  • Curiosum Romanum

    Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, niektóre tylko są bardziej kręte. Czasami wcześniej dojeżdża się do tak egzotycznych zakątków jak Hawana czy Reykjavik, ale k

  • Jak spędzić weekend w Rzymie

    Długi Weekend w Rzymie Wyobraź sobie, że już od ponad dwóch tysięcy lat, a ludzie wciąż przyjeżdżają z całego świata, aby zobaczyć i zrobić zdjęcie. Oto, co dzi

  • Rzym na pożegnanie

    Ostatni dzień w Rzymie. Walizki już spakowane, zostały u Piotra, a my po raz kolejny ruszamy w miasto. Z Via Cavour piękne Schody Borgiów prowadzą na Piazza San

Komentarze
kinky5
2012/01/18 22:15:22
Nie wiedzialam ze nie lubisz latania. Bo ja myslalam ze jestem sama na swiecie.
I wcale nie chodzi o strach, nie. Tylko o to co opisalas.
No coz...w lutym znowu kilka godzin w samolocie. Choc jedna rzecz nigdy nie przestaje mnie zadziwiac w lataniu- budze sie w Europe, a zasypiam w Ameryce Polnocnej lub na odwrot.
-
Gość: EWEKK, *.superkabel.de
2012/01/18 23:54:51
Cześć Latająca Pyzo! Ach wdycham sobie z Tobą zapach rzymskiego powietrza, pomimo że jeszcze nigdy tam nie byłam :) Z twoich zapisków wyrywa się znów smutek.... POTEM na pewno będzie tak jak miało być ...TERAZ rozkoszuj się sobą i tym co Cię otacza. Czasami pewne rzeczy dzieją się po to by inne mogły nastąpić...nieoczekiwanie-spodziewanie :) Tak jak wsiadanie do samolotu, gdzie nie tak ma przecież być z tym strachem i w ogóle...a potem? a potem wysiadasz jak nowonarodzona i otwarta na ....te NOWE :) dobrej nocki życzę..spokojnej
-
Gość: pewna_taka, *.192-178.cust.bluewin.ch
2012/01/19 20:56:44
kiedys tez leczylam smutki (porozstaniowe) w rzymie. moja pierwsza - i jak dotad jedyna - samotna podroz, tuz przed walentynkami :) przez 10 dni blakalam sie po znanych/nieznanych miejscach, odkrywajac miasto i siebie na nowo. lubie wracac myslami do tych chwil, bo wlasnie wtedy chyba nabralam pewnosci, ze cokolwiek sie nie wydarzy, dam sobie rade. mam przed oczami te same obrazki, o ktorych piszesz. tyle, ze zamiast 'jesiennego' slonca przez pare chwil padal snieg. przezyc te chwile z zaskoczonym miastem - bezcenne :)

bardzo lubie twoje wloskie opowiesci pyzo. czasami mam wrazenie, ze chodzimy tymi samymi sciezkami. no i marzy mi sie post o twoim mediolanie :) chetnie przeczytalabym o twoich ulubionych miejscach, taki prywatny przewodnik z must see & eat.

pozdrawiam cie serdecznie!!!
-
latajaca_pyza
2012/01/19 21:21:37
@Kinky, dokąd tym razem? :)

@Ewekk, dziękuję, czekam na nowe :)

@Pewna Taka, absolutnie muszę w końcu napisac coś o Mediolanie, od lat właściwie to planuję. :)
-
2012/01/19 22:52:43
teatr marionetek - gianicolo? prawda, ze mamy piekna jesien tej zimy? :)
Mnie rowniez latanie stresuje, tzn. wszystko to, co sie z tym wiaze - kolejki, przepychanki, dojazdy.
Ja czesto sie lapie na tym, ze nie lubie sama spac, jesc, gotowac dla samej siebie. Staram sie wtedy robic wszystko w pospiechu, aby to jak najszybciej zakonczyc, tak jakby nie mialo to zadnego znaczenia. Mysle, ze musze sie nauczyc celebracji takich samotnych momentow i przebywania z sama soba.
Sciskam Cie mocno, Pyzo.
-
malami.malami
2012/01/19 22:59:27
Przykro mi Pyzo z tym, że nie tak miało być, ale cieszę się, że odzyskałaś siły by wsiąść do samolotu i zwiedzić Rzym. Zdjęcia jak zawsze przepiękne, jak i całe miasto a zwiedzanie zimą to Twoja specjalność przecież :)
Pozdrawiam ciepło i zapraszam, gdybyś miała ochotę na zwiedzanie Londynu :)
-
latajaca_pyza
2012/01/20 18:21:41
@Paradoxally, tak Gianicolo! :)
Mnie w lataniu chyba najbardziej denerwują ruchy stadne, za dużo ludzi w zbyt bliskch od siebie odległościach, którzy muszę poruszać się w tym samym, narzuconym rytmie.
A samotność kiedyś lubiłam celebrować, ale już nie umiem. :(

@Malami, myślę nad Londynem! Dam znać! :)

-
kinky5
2012/01/20 18:27:46
Jedynie do Kanady. Wiec nic nowego, nic ciekawego.
-
2012/01/21 10:20:36
chyba mam podobne "nie tak miało być"... pocieszam się, że "ta zima kiedyś musi minąć", ale...
pozdrawiam bardzo serdecznie
piękne zdjęcia :-)
-
latajaca_pyza
2012/01/21 12:55:57
@Kinky, bon voyage! :)

@Guionbajo, dziękuję, i Tobie życzę żeby by w końcu było, tak jak byś chciała! :)
-
2012/01/22 11:22:28
co do "nie tak miało być" to sama Wiesz...tym bardziej cieszę się,że ta podróż okazała się (bo tak zrozumiałam, że summa summarum tak było) nie najgorsza. Cóż, pewnie inna, niż można by się spodziewać, ale może nie taka zła. Piszę chaotycznie bo zmartwiłam się. Ściskam ciepło.
-
Gość: czara, *.rev.sfr.net
2012/01/22 11:25:17
Byłam raz w Rzymie, również w styczniu i zachowałam wspaniałe wspomnienia, dziękuję za ten wpis i zdjęcia.
Samotność? Nie jest najlepsza do tłumienia myśli, raczej sprzyja właśnie podróżom w ich głąb, zwłaszcza tym najciemniejszym...
Pozdrawiam serdecznie!
-
logosviator
2012/01/23 04:13:16
Widocznie jednak tak miało być... skoro jest.

Weekend w Rzymie...Pięknie! Choć jeszcze piękniej byłoby spędzić tam kilka tygodni.
Także bardzo dobrze wspominam Rzym - w moim przypadku listopadowy. I raczej nie samotny.
Ale też chciałbym się tam znów znaleźć. Choćby zaraz, nawet samotnie... ;)
-
Gość: , 80.50.133.*
2012/01/23 22:23:13
Ale Ci dobrze z tym lataniem :D
-
Gość: Libreria, 150.254.105.*
2012/01/23 22:51:38
ciekawe dlaczego Rzym wybiera sie na samotne podrozowanie. ile osob mija sie na ulicach i kazda samotnie zmierza ulicami Rzymu. to trzeba lubic, albo byc w dobrym nastroju. ja wtedy kilka lat temu nie bylam. mam nadzieje, ze kolejne Twoje podroze beda wysnione i mniej samotne:) pozdrawiam
-
adamant_wanderer
2012/01/29 14:30:50
Lubię samotne podróże, bo ja w ogóle lubię samotność. A kiedy podróżuję sama, to mogę w 100% robić to, na co mam ochotę. Stanąć na środku ulicy i przyglądać się czemuś bez tłumaczenia się komukolwiek;). No i w samotności najlepiej mogę skupić się na fotografowaniu.
Będąc w Rzymie w grudniu chciałam wybrać się właśnie na tą wystawę Georgii O'Keeffe, ale ostatecznie zrezygnowałam ze względów finansowych;).
-
2012/02/05 21:26:45
Pyzo, nastepnym razem jak bedziesz w Rzymie, zabieram Cie na kawe :)
(podczytuje Cie juz jakis czas, ale dopiero teraz sie ujawniam :) ) Pozdrawiam na sniegowo! A co, my tez mamy prawdziwa zime ;)
-
Gość: Spodrogacza, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/03/11 22:00:18
Byłam w Rzymie na przełomie stycznia i lutego - na swój sposób mnie zachwycił, choć nie jest to "moje miasto". A pierwsza zupełnie samotna podróż przede mną, do miasta, które kojarzy mi się z Tobą - Wenecja :) pozdrowienia. A.
-
metroitaliano
2012/05/20 17:14:14
Kiedyś byłam zwolenniczką samotnych podróży, potem to się zmieniło, a teraz znów wrócił mi nastrój na samotne seanse w kinie i wyjazdy, choć bez przesady. co człowiek to jednak człowiek:)

Mnie w ten weekend czeka podobna podróż do Neapolu... Tez nie tak miało być, ale wyjeżdżam z nadzieją, że miasto potrafi być momentami lepszym kompanem niż człowiek..
-
latajaca_pyza
2012/05/20 23:30:08
@Metroitaliano, wow, Neapol samotnie to wyzwanie! Jesteś tego pewna? Ściskam Cię mocno, jakbyś miała ochotę wpaśc do Mediolanu, to się piszę na kawę. ;)
-
ipolisa
2012/06/26 15:55:23
Rzym jest najpiękniejszy w maju :)
-
Gość: Joanna, *.devs.futuro.pl
2012/09/04 11:29:22
Sama planuje się wybrać, świetne miejsce :)

zapraszam na naszą stronę bezpiecznyturysta.pl
-
p.bloger
2012/12/10 10:03:29
Niestety, ale nigdy nie było dane mi odwiedzić Rzymu. Mam jednaka nadzieję nadrobić moje zaległości turystyczne w przyszłe wakacje. Jakieś rady odnośnie terminu czy miejsc wartych odwiedzin? Oczywiście poza tymi oczywistymi:p
-
drewhome
2014/06/12 11:45:07
ale bym poleciał do Rzymu, choćby właśnie na weekend ... gotowe domy małopolskie