Kategorie: Wszystkie | Filmy | Italia | Książki | Muzyka | Osobiste | Podróże | Sztuka
RSS
poniedziałek, 02 lipca 2012

Jeżeli myśleliście, że Pyza już na zawsze odleciała ze swojego bloga, poważnie się myliliście.  Pyza jest, ma się dobrze i wcale nie odpuściła. Musiała po prostu solidnie popracować nad otaczajacą ją rzeczywistością, poukładać dziwnie zawiłe sprawy i na nowo odnaleźć radość pisania (i w ogóle). Nie obiecuję, że wrócę już jutro, ale mam to w bardzo poważnych planach. A jeżeli bardzo tęsknicie, to trochę częściej bywam na Twitterze, choć nie dzielę się tam przesadnie rozbudowanymi przemyśleniami. Takie rzeczy to tylko na blogu.

 

PS W imieniu Włochów przyjmuję kondolencje z okazji przegranego finału Mistrzostw Europy. Było nam bardzo smutno. ;)

20:42, latajaca_pyza , Osobiste
Link Komentarze (13) »